Szlakiem czarnego koguta - średniowieczne miasteczka między Florencją a Sieną
Nad doliną Pesy o siódmej rano wisi mgła tak gęsta, że wystają z niej tylko czubki cyprysów. Godzinę później rozchodzi się i odsłania to, o co dwa najpotężniejsze miasta Toskanii spierały się przez trzy stulecia: pasmo wzgórz z warownią na co drugim wierzchołku. Sześćdziesiąt dziewięć kilometrów asfaltu z Florencji do Sieny da się przejechać w półtorej godziny. Można też rozłożyć tę trasę na dwa dni i dopiero wtedy robi się ciekawie. Pokażę ci, gdzie zjechać z głównej drogi i po co.